Jak zamówić stronę WWW i za nią nie zapłacić

Uczymy się na błędach, wy ich unikajcie…

Zamawiającemu stronę dla przedszkola terapeutycznego w domenie studiointegracji.pl zależało na szybkim ukończeniu prac.

Strona została ukończona w ekspresowym tempie.(inne prace poszły na bok)

Oczywiście za każdym razem oprócz wymaganego pośpiechu bo biznes już rusza i strona na gwałt jest potrzebna, dochodziły nowe potrzeby:

  1. Integracja z Facebookiem
  2. Dedykowane formularze
  3. Strona na Facebooku
Jednym słowem eskalacja potrzeb i ciągłe zapewnienia o tym by nie martwić się o pieniądze bo na pewno wszystko zostanie zapłacone.

Łatwo wydaje się cudze pieniądze…

Zleceniodawca był zadowolony z projektu, więc otrzymał stosowną wycenę i ją zaakceptował.
Esemesom z podziwem i zadowoleniem od zleceniodawcy nie było końca i to jedyna satysfakcja ze zrobionej strony.

Zleceniodawca pochwalił się nową stroną w mediach społecznościowych:

Przykład drugi

Dnia 24 września 2019 roku zleceniodawca zapewnił o częściowym rozliczeniu się, osobę która nas poleciła jednocześnie ręcząc za wypłacalność zlecającego. Pieniądze oczywiście nie dotarły, a próba kontaktu ze zleceniodawcą z numerów firmowych stała się niemożliwa, gdyż trafiliśmy na tzw. czarną listę.

Kontakt udał się z innego numeru telefonu, zleceniodawca zaczął twierdzić, że przelew został “przygotowywany” cokolwiek to oznacza.

Dostaliśmy też informację, że z uwagi na brak dofinansowania zleceniodawca jest zmuszony do rezygnacji ze strony, na którą został zakupiony serwer, domena, licencjonowane grafiki z Adobe Stock, motyw WordPress i odpowiednie wtyczki do osiągnięcia funkcjonalności przewidzianej przez zleceniodawcę.

I tak oto zlecenie z poręczenia okazało się ślepą uliczką, a zleceniodawca za nic ma nakłady finansowe na które nas naraził.

Osoba poręczająca i polecająca za razem nie miała dobrych wieści od zleceniodawcy.

 

W ostatniej rozmowie telefonicznej, oczywiście z nowego numeru, który jeszcze nie został dodany do czarnej listy dowiedzieliśmy się iż dopuszczamy się napaści, nagonki itp…
Po tej informacji rozmowa została odrzucona przez zamawiającego i to był ostatni kontakt ze zleceniodawcą…

Może to z nami jest coś nie tak, napiszcie w komentarzach co o tym myślicie.

Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.

Jak zamówić stronę WWW i za nią nie zapłacić!!!

Niestety padliśmy ofiarą naszej łatwowierności
i zrobiliśmy stronę bez zabezpieczenia się
na wypadek nieuczciwości zamawiającego.
Jak to możliwe? Kto ma rację?
Skomentuj po przeczytaniu...